Praktyki zdrowego coldmailingu. Czy znasz je wszystkie?

Tomasz Dziobiak
Opublikowano 2 stycznia 2018 przez, Tomasz Dziobiak

Coldmailing to nadzieja email marketingu. Rozsądna alternatywa dla wszechobecnego contentu reklamowego, który zalega w skrzynkach odbiorczych bez cienia szans na otwarcie. Wreszcie skuteczny sposób dotarcia do potencjalnego klienta. Zimny mail może stać się antidotum na oziębłość adresata naszych wysyłek. Żeby tak się stało, musimy najpierw zastosować kilka praktyk zdrowego coldmailingu.

 

Budujemy relacje

 

Jeśli musimy się od czegoś powstrzymać, to na pewno usiłowanie sprzedaży. Można odnieść wrażenie, że wciąż powszechne jest przekonanie, że kolorowe, wściekle migające i oferujące X% rabatu reklamówki z wezwaniem “kup teraz” generują największą sprzedaż. Problem polega na tym, że odbiorcy widzą codziennie dziesiątki, jeśli nie setki czy tysiące tego typu ofert i dobrze wiedzą, że nadawcy chcą wyciągnąć od nich pieniądze. Co ostatecznie robią niedoszli klienci? Nie klikają i nie kupują.

 

Kiedy uruchamiamy nową kampanię coldmailingową, chcemy przede wszystkim poznać się z naszym odbiorcą. Już na poziomie przygotowania pierwszej wysyłki myślimy o nawiązaniu długotrwałej relacji. Chcemy powiedzieć parę słów o sobie, jednak celem naszych dociekań staje się nasz odbiorca i jego oczekiwania. Jakiś czas temu poszukiwaliśmy nowych klientów. Wysłaliśmy taki mail:

 

Szanowni Państwo,

właśnie odwiedziłam Państwa stronę internetową i doszłam do wniosku, że warto nawiązać z Państwem kontakt. W moim odczuciu tak dynamicznie rozwijająca się działalność zasługuje na szczególne podejście w kwestii marketingowej.

Firma, w której pracuję specjalizuje się w zwiększaniu sprzedaży. Nie chodzi tu tylko o zwiększanie świadomości marki, lecz także o dotarcie z ofertą sklepu do tych klientów, którzy będą szczególnie zainteresowani Państwa usługą. Wiele firm obiecujących sprzedaż nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważne jest trafienie do właściwego, zorientowanego na zakup odbiorcy.

Chętnie zapoznam się z Państwa opinią dotyczącą oczekiwań względem zwiększenia sprzedaży w Państwa sklepie zwłaszcza w zbliżającym się okresie świątecznym.

Czy możemy umówić się na kontakt telefoniczny lub mailowy jeszcze w tym tygodniu?

Pozdrawiam serdecznie

 

Na początku nasza koleżanka wyjaśnia dlaczego pisze i co urzekło ją w działalności adresata. Następnie przechodzi do krótkiej opowieści na temat tego, czym się zajmujemy. Unika eksponowania oferty. W końcu przechodzi do meritum, a mianowicie informuje, w jakim celu tak naprawdę pisze – chce poznać oczekiwania. Nie chce się bardzo narzucać, dlatego zadaje krótkie pytanie, na które spodziewa się uzyskać odpowiedź “tak” albo “nie”. Nic więcej.

 

Rusza wysyłka. Dostajemy odpowiedzi, jednak chcemy więcej. Co robimy? Po upływie kilku dni wysyłamy następujący follow-up:

 

Dzień dobry,

kilka dni temu pisałam do Państwa w sprawie nawiązania potencjalnej współpracy. Być może z powodu natłoku obowiązków przeoczyli Państwo mój e-mail.

Jeżeli jednak są Państwo zainteresowani zwiększeniem sprzedaży na stronie internetowej w okresie świątecznym, zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam serdecznie

 

Krótko i zwięźle. I po ludzku. Wszystkim nam zdarza się coś przeoczyć. Także wśród naszych potencjalnych klientów mógł znaleźć się ktoś, kto nie miał czasu, by otworzyć mail lub po prostu zapomniał. Dlatego wysłaliśmy follow-up i otrzymaliśmy kolejne odpowiedzi. Wygląda na to, że mamy nowych klientów.

 

Edukujemy

 

Okazuje się, że coldmailing świetnie sprawdza się również w kampaniach społecznych. W ramach Ogólnopolskiego Programu Badań Słuchu przygotowaliśmy serię zimnych maili, wśród których część to maile stricte informacyjne. Jak to wygląda w praktyce?

 

Niedosłuch to zaburzenie procesu przewodzenia i odbierania dźwięków. Najczęściej dotyka osoby po 50. roku życia. Wyróżniamy kilka rodzajów niedosłuchu: lekki, umiarkowany, znaczny, głęboki oraz głuchotę. Istnieje wiele jego przyczyn, jednak u osób po 50-tce najczęstszą przyczyną jest starzenie się organizmu. Obniżającą się czułość słuchu da się zatrzymać! Niedosłuch to nie wyrok.

Niedosłyszenie słów czy zdań, coraz głośniejsze podkręcanie poziomu głośności w radiu bądź telewizorze, a także szumy uszne to tylko niektóre z symptomów schorzenia. Polacy niejednokrotnie bagatelizują problem, stąd też zaburzenie słyszenia urosło do rangi chorób cywilizacyjnych. Szybkie rozpoznanie niedosłuchu to kluczowa sprawa, w której mogą pomóc bliskie osoby, często szybciej dostrzegające problem.

Nawet 6,5 mln seniorów w Polsce może mieć niedosłuch. Z myślą o nich powstał Ogólnopolski Program Bezpłatnych Badań Słuchu, który zrzesza największe w Polsce centra diagnostyczne. Do programu może przystąpić każdy i bezpłatnie poznać stan swojego słyszenia.

Od czego więc zacząć troskę o swój słuch lub słuch bliskiej osoby? Tego dowiesz się tutaj >>

 

W powyższym przykładzie skupiliśmy się przede wszystkim na opowiedzeniu, czym jest niedosłuch i kogo dotyczy. Zwróciliśmy również uwagę na aspekt społeczny zjawiska, by przejść następnie do wyjaśnienia czym właściwie jest Ogólnopolski Program Badań Słuchu. Jeżeli odbiorca zainteresuje się tematem, zapraszamy go na stronę badaniesluchu.info, na której znajdzie więcej informacji.

 

Nie owijamy w bawełnę

 

…a to znaczy, że nie zanudzamy odbiorcy. Owszem, dobrą praktyką jest przywitanie się we wstępie maila, podanie swojego imienia i nazwiska oraz wyjaśnienie, z jaką intencją piszemy. Zdarzają się jednak takie sytuacje, kiedy odchodzimy od tej praktyki. Co zyskujemy w zamian?

 

Precyzję i bezpośredniość przekazu. Te świetnie sprawdzają się w mailach, które kierujemy bezpośrednio do grup zainteresowanych rozwiązaniem konkretnego problemu. Formułujemy wyraźne value proposition, by następnie oddać się snuciu opowieści na zadany temat.

Witaj,

chyba nikt nie lubi upominać się o pieniądze. Zgodzisz się jednak ze mną, że oczekiwanie na spłatę należności potrafi być niekiedy bardzo frustrujące?

Sam jestem zdania, że zaległe środki finansowe można odzyskać przy zachowaniu dobrych relacji z partnerami handlowymi.

Mało tego, myślę nawet, że można to zrobić skutecznie i bez wielkich nakładów czasu i pieniędzy.

Czy masz problem z odzyskaniem Twoich należności?

Tak mam>>

Pozdrawiam

 

Czy można mówić bezpośrednio o problemie, ale nie używać słowa “windykacja”? My to zrobiliśmy! Tak się składa, że powyższy mail stał się częścią kampanii przygotowanej dla jednej z firm windykacyjnych. Staraliśmy się wzbudzić zainteresowanie tematem i zwrócić uwagę na niemożność odzyskania pieniędzy, nie zaś na skorzystaniu z całego zakresu usług windykacyjnych.

 

Opłaciło się. Zainteresowanie tematem było spore. I mimo umieszczenia linku CTA w wiadomości, otrzymaliśmy również sporo odpowiedzi z prośbą o przesłanie dodatkowych szczegółów. Dobrą praktyką okazuje się zatem nie tylko sygnalizowanie problemu na wstępie, lecz także wstrzemięźliwość, nie odkrywanie wszystkich kart i zachowanie czegoś na potem.

 

Stosujemy zdrowy umiar

 

Sztuka coldmailingu to sztuka umiaru. Ale nie tylko. To także umiejętność rozmowy, skupienia się na konkretnej osobie i jej oczekiwaniach. “Empatia” to słowo klucz. Tak więc naszych coldmaili nie kierujemy do tłumów, do całych mas anonimowych ludzi, ale stawiamy na maksymalną indywidualizację oraz personalizację. A skoro tak, to…

 

Jesteśmy gotowi na trudne pytania. Nim dojdzie do sprzedaży, wtajemniczamy potencjalnego klienta w proces działania produktu bądź usługi. Podgrzewamy leady i dopiero wtedy…

 

To jak? Wydaje Ci się, że moglibyśmy przeprowadzić dla Ciebie kampanię z wykorzystaniem coldmailingu? Po prostu odezwij się i… zadaj nam pytanie >>

 

P.S. Zaprezentowane coldmaile wysłaliśmy do odbiorców, którzy wyrazili zgodę na kontakt. Co z odbiorcami, którzy takiej zgody nie wyrazili? O tym opowiemy w jednym z kolejnych wpisów. Zachęcamy do pilnego śledzenia naszych publikacji.