Pozyskiwanie leadów sprzedażowych zgodnie z RODO: online marketing

Tomasz Dziobiak
Opublikowano 25 maja 2018 przez, Tomasz Dziobiak

Wraz z wejściem nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych, wielu marketerów, sprzedawców i przedsiębiorców zastanawia się w jaki sposób może zgodnie z prawem pozyskiwać kontakty do klientów. Kary za nielegalne przetwarzanie danych są bardzo duże, a nie każda firma czy agencja reklamowa chce powoływać IOD (Inspektora Danych Osobowych), bo wiąże się to z pozyskaniem odpowiednich zgód, przeprowadzeniem szkoleń, a co za tym idzie- z wydatkami. Przez wprowadzeniem ustawy wiele firm miało swojego rodzaju „Eldorado danych”. Leady pozyskiwano z każdego możliwego źródła, co finalnie składało się często na niską skuteczność, ale za to zasięg w raporcie był imponujący. Po wejściu RODO, tak naprawdę możemy mieć nawet problem z wysłaniem oferty w wiadomości prywatnej np. na Facebooku czy Linkedin do użytkownika, ponieważ w praktyce nie mamy na to odpowiedniej zgodny. Chwilę przed wejściem w życie RODO marki na potęgę wysyłały mailingi typu: „Nie pozwól by RODO nas rozdzieliło! -30% na dobry początek! Tydzień odnawiania znajomości!” , „Pozostań z nami w kontakcie po wejściu RODO, aby nadal otrzymywać specjalne oferty od Tesco” , „Ulepszamy politykę prywatności w trosce o Ciebie” (Empik)- niektóre były bardziej desperackie, a inne mniej (podziel się z nami w komentarzu mailami jakie Ty dostałeś na ten temat, które Cię zaciekawiły 😊 ). Jedni grożą, inni proszą, a jeszcze inni po prostu oznajmiają, że zmieniają politykę.

Dla samych użytkowników, to był czas weryfikacji, jakie informacje chcą dostawać i z pewnością wiele firm odczuło ilość wypisów z baz danych.

 

– Jak więc poradzić sobie z obecną sytuacją, kiedy pozyskiwanie kontaktów jest utrudnione?

– Jak wzbogacić obecną bazę klientów (także tą zubożałą od wypisów z mailingów) zgodnie z prawem?

– I wreszcie- Jak pozyskiwać wartościowe leady zgodne z RODO bez konieczności przeprowadzania drogich szkoleń, pozyskiwania zgód i powoływania IOD?

Kilka przykładów mailingów odnośnie RODO: 

  

 

 

1) POZYSKIWANIE KONTAKTÓW ONLINE


Platforma DMSales

DMSales, czyli platforma online do pozyskiwania, identyfikacji i uzupełniana informacji o klientach. A w praktyce: instalujemy kod na stronie internetowej albo wysyłamy go do działu IT (są też instrukcje, jak to zrobić, w mailach które otrzymujemy po rejestracji) i tworzymy projekt w którym system filtruje nam kontakty do klientów, którzy odwiedzili naszą stronę internetową i DMSales ma do nich kontakty (spośród ponad 8mln kontaktów w bazie).

Przez 14 dni możemy za darmo potestować możliwości platformy i skorzystać z 500 darmowych kontaktów, które mamy możliwość otrzymać po wpięciu kodu na stronę (dzięki temu mamy też pewność, że nie są to przypadkowe osoby, a faktycznie klienci którzy odwiedzili naszą www) i przeprowadzić kampanię mailingową w DMSender. Dajmy na to, okaże się, że na naszej stronie było blisko 4 mln osób. System wskaże nam, skąd są Ci użytkownicy, czy znamy ich imię, nazwisko, adres e-mail, telefon komórkowy i zainteresowania. Możemy ich filtrować w dowolny sposób tworząc kampanie, czyli np. chcemy z tych 4 mln osób wyfiltrować kobiety w wieku 25-30 i wysłać do nich mailing z promocją. Tworzymy projekt o nazwie np. „dzień kobiet”, filtrujemy po płci i wieku, klikamy opcję, że chcemy zrobić wysyłkę mailingu przez DMSender (zintegrowany system do konfiguracji i wysyłki mailingów z platformy DMSales) i przygotowujemy treść maila wraz z kreacją. Gotowe.

Co istotne: nie bierzemy na siebie odpowiedzialności wobec RODO, bo naszym IDO przez cały ten proces jest DMSales. Sprowadza się to do tego, że nie musimy się przejmować RODO, bo jest to po stronie firmy DMSales.

Jeśli jednak chcemy pobrać gotową bazę z projektu do pliku excel, czy CSV, to DMSales nam to umożliwia na wyznaczony okres licencji, który wybierzemy. Z pobranych danych możemy np. wykonać kampanię telemarketingową, mając pewność, że wszystkie pozyskane kontakty mają zgody i są zgodne z RODO.

 

Facebook Lead Ads wobec RODO

Mark Zuckerberg był tyle razy już maglowany z posiadanych i udostępnianych przez siebie danych, w szczególności po aferze z Cambridge Analytica, że TEORETYCZNIE powinniśmy mieć pewność, że jest GDPR readyJednak powinniśmy uważać, na to w jaki sposób przygotowujemy formularz do pozyskania kontaktów. Tutaj znajdziesz materiał przygotowany przez Agnieszkę Grzesiek-Kasperczyk na ten temat. W telegraficznym skrócie? Użytkownik musi mieć jasno napisane, na co dokładnie się zgadza i mieć możliwość późniejszego wypisania się z bazy (dla 100% pewności lepiej uzgodnić jest treść takiej zgody z prawnikiem). Checkboxy dla konkretnych zgód, czyli nie wrzucamy do jednego worka, że „zgadzamy się na wszystko, cokolwiek to jest”, tylko rozpatrujemy zgody użytkownika na dane działania marketingowe czyli np. osobno na wysyłkę maili, osobno na kontakt telefoniczny. Zgoda użytkownika musi być świadoma, inaczej narażasz się na nieprzyjemności. Przekazy typu „Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać rabat” nadal są zgodne z RODO, o ile mamy właśnie odpowiednio przygotowane checkboxy do wyrażenia zgody na wysyłkę ofert i przetwarzanie danych, a najlepiej jeszcze plik z polityką prywatności.

 

2) POZYSKIWANIE KONTAKTÓW OFFLINE

Oczywiście nie ma to jak old school- spotkanie przy kawie czy mocniejszym trunku na imprezie branżowej, gdzie teoretycznie z góry wiadome jest, że będzie możliwość networkingu branżowego. Pytamy o wizytówkę, dostajemy wizytówkę i mamy kontakt. Wszystko super, bo ta osoba może do nas wtedy wysłać ofertę marketingową lub odwrotnie, jeśli powiedzieliśmy, że tego chcemy.

Możemy także w naszej kampanii offline standardowo prosić w ramach promocji np. pozyskania rabatu, o podpisanie zgody na wysyłkę materiałów marketingowych po wpisaniu adresu e-mail lub telefonu komórkowego. Hostessy pouśmiechają się na stoisku do klienta, powiedzą kilka zgrabnych sprzedażowych tekstów i jest szansa, że się uda.

Ciekawą sprawą za to są kampanie outdoor (jeśli już chcemy być tak poprawni) 😊 . Teoretycznie kierowcy nie wyrażali zgodny na oglądanie materiałów promocyjnych, jakie są im przestawiane na bilbordach. A ulotki? Przecież nie zgadzałam się na to, żeby mi jakiś pan przy metrze wciskał reklamę do ręki! 😉 Nie popadajmy w tym wszystkim w paranoję.

 

Takich dywagacji „czy oby na pewno moja kampania jest zgodna z RODO” jak widać, może być bardzo dużo i w sumie na niemalże dowolny temat z zakresu szeroko pojętego marketingu i sprzedaży 😉 .

Jeśli chcemy spać spokojnie warto jednak rozejrzeć się za rozwiązaniami, które zdejmują z nas obowiązek powoływania IDO, wysyłania na szkolenia i prowadzenia szczegółowej dokumentacji.

Jednym z takich rozwiązań jest wcześniej wspomniana platforma do identyfikacji, pozyskiwania i uzupełniania kontaktów jest platforma DMSales. Warto jednak pamiętać, że w przypadku kampanii mailingowych wykonywanych w innych systemach, kiedy nie mamy pewności, co do pozyskania zgód od użytkowników, trzeba sprawdzić zgodność z RODO żeby nie zostać nagle obciążonym karami finansowymi i listami z kancelarii prawnych. W DMSales dokument o zgodności z RODO jest dostępny na stronie internetowej po kliknięciu w banner „Zgodni z RODO”, który kieruje tutaj.

 

Podziel się swoimi rozwiązaniami marketingowymi zgodnymi z RODO w komentarzu i ciekawym mailingiem, który otrzymałeś w związku ze zmianą polityki 😉 .