5 pomysłów na personalizację e-mail / SKUTECZNY MAILING

Tomasz Dziobiak
Opublikowano 9 marca 2018 przez, Tomasz Dziobiak

Personalizacja to jedna z najważniejszych i najbardziej aktualnych odsłon email marketingu. Niektórzy marketerzy zaniedbują ją, ponosząc sromotną klęskę. Ale istnieją też tacy, którzy personalizują kontent na potęgę. Zarówno jednym jak i drugim przedstawiamy pomysły na stworzenie spersonalizowanych wysyłek i zdradzamy, że… kontent to nie wszystko.

 

 

1.Po imieniu

To najczęściej spotykana i najpopularniejsza metoda personalizacji w email marketingu. Umieszczenie imienia w tytule potrafi zwiększyć open rate nawet dwukrotnie. Jeśli w polu nadawcy umieścimy imię i nazwisko, jeszcze bardziej zwiększymy szansę, że odbiorca skupi się na naszym komunikacie. Wygląda na to, że autorzy newsletterów opanowali już do perfekcji sztukę wplatania imion odbiorców w swoje regularne wysyłki, a automatyczna odmiana imion przez przypadki przestała stanowić problem.

Zdarza się jednak, że marketerzy skupiają się na zebraniu wyłącznie samych adresów email. Bywa i tak, że subskrybenci z jakiegoś powodu nie zostawiają imienia, po którym moglibyśmy się do niego zwrócić. Skorzystajmy wówczas z prostego zwrotu, jak choćby Szanowny Kliencie. W ten sposób zachowamy wrażenie indywidualnego kontaktu nakierowanego na konkretną osobę.

 

2.Lokalizacja i czas

Uważna analiza zachowań adresatów wysyłek przynosi wnioski na temat czasu, w którym następuje wzmożona aktywność konkretnej grupy docelowej. Dzięki wykorzystaniu narzędzi analitycznych badamy nawyki całych grup odbiorców. Tak dowiadujemy się, kiedy i na jakich urządzeniach wchodzą w interakcję z wysyłanymi przez nas mailami. Jak w tym świetle wygląda personalizacja?

Przykład 1:

Przykład 2: 

Wyobraźmy sobie, że naszym klientem jest producent wina. Wyobraźmy sobie też taki komunikat: wieczór to dobry czas na kieliszek czerwonego wina. Czas wysłania mailingu będzie miał spore znaczenie. Prawdopodobnie spotkamy się z większą przychylnością odbiorców, gdy wyślemy email w porze zwiększonego apetytu na tego typu trunek niż np. w godzinach rannych, kiedy mamy ochotę na nieco inne napoje 🙂

Oczywiście może okazać się, że Twój produkt nie kojarzy się z konkretnym czasem w ciągu dnia, wówczas najlepszym sposobem na rozpoznanie optymalnego czasu aktywności grupy docelowej okażą się testy A/B.

 

3.Jeszcze więcej danych

 

W celu jeszcze silniejszego spersonalizowania komunikatu wykorzystajmy dostępne dane o kliencie. Jedną z najłatwiejszych do zdobycia informacji jest płeć. W zdecydowanej większości przypadków ustalimy ją po imieniu odbiorcy. Oto jedna z metod tzw. segmentacji.

Staramy się zbierać wszystkie możliwe dane, choć najprawdopodobniej nie wszystkie wykorzystamy w procesie budowania profili osobowych potencjalnych klientów. W związku z tym nie ustajemy w śledzeniu ich zachowań. Dowiedzmy się, dlaczego weszli na naszą stronę internetową, co ich na niej zainteresowało, jaki produkt dodali do koszyka, czy sfinalizowali transakcję itd. Informacje o poszukiwanych przez klientach właściwościach produktu możemy umieścić w spersonalizowanej wiadomości. To może być rozmiar obuwia lub ubrania, smak kawy, model samochodu i wiele, wiele innych. Wszystko zależy od tego, na czym zatrzymał się wzrok potencjalnego klienta. Jak jeszcze pozyskiwać więcej i więcej danych? Przede wszystkim zadając użytkownikom pytania. Właściwe pytania.

 

 4.Jakość nie ilość

 

Jak pokazują statystyki, jednym z najczęstszych powodów wypisów z list mailingowych jest zbyt nachalna wysyłka, która w żaden sposób nie koresponduje z zainteresowaniami odbiorcy. Czy warto wkładać wysiłek w bliższe poznanie odbiorcy? Jak najbardziej! Skrzynki internautów dzień w dzień zalewane są śmieciowymi treściami, dlatego użytkownicy nabyli biegłości w filtrowaniu maili.

 

Przygotowanie dobrego, wartościowego z punktu widzenia odbiorcy i opartego o jego zainteresowania kontentu może okazać się kluczem do sukcesu. Porzucenie charakteru sprzedawcy na rzecz wizerunku eksperta to droga do zbudowania zaufania w oczach klienta. Chodzi też o to, żeby czas poświęcony na zapoznanie się z treścią nie był dla adresata wysyłki czasem straconym. Dobry kontent to połowa sukcesu. Drugą połową od jakiegoś czasu okazuje się…

 

5.Osadzenie treści w kontekście

 

A zatem stworzyliśmy jakościowy kontent, który utrzymaliśmy w duchu zdrowego minimalizmu. Jeśli już zdecydowaliśmy się na takie działanie, zadbajmy o silnie zindywidualizowany i osadzony w unikalnej sytuacji odbiorcy przekaz. Czego więc potrzebujemy do przygotowania kontekstowej komunikacji?

Niezbędne okaże się uzyskanie odpowiedzi na pytania: czego odbiorca oczekuje, jakie są jego kluczowe potrzeby, kiedy, w jakich warunkach i na jakim urządzeniu wejdzie w interakcję z naszym mailingiem. Budując kontekstowy komunikat, zwrócimy uwagę na wszystkie dane dotyczące odbiorcy. Weźmiemy też pod uwagę generację, do jakiej przynależy. Tak poznamy jego priorytety oraz motywy działania.

Wiemy, w jaki sposób się do niego zwracać. Możemy wybrać między grzecznościową formą pan/pani, której użyjemy w stosunku do starszych użytkowników, jak również przedstawicieli branży B2B, a zwrotem per “Ty”, który wyda się zdecydowanie bardziej naturalny w konfrontacji z przedstawicielem pokolenia Z. Sposób zwracania się do odbiorcy zależeć będzie także od samego produktu bądź usługi. O ile oferując np. trampki, do przedstawiciela grupy docelowej napiszemy “Cześć Arturze”, o tyle sprzedając np. usługi windykacyjne, pozostaniemy przy bardziej oficjalnej formie.

Przykład 3:

 

Sztuka context marketingu to w gruncie rzeczy dotarcie z odpowiednią treścią do odpowiedniej osoby, w odpowiednim czasie. Aby dobrze opanować ten kunszt, powinniśmy stać się uważnymi obserwatorami i wyspecjalizować się w poznawaniu cech oraz zachowań potencjalnych klientów. Prowadzi to do stworzenia naturalnej i użytecznej z punktu widzenia odbiorcy komunikacji.

 

Podczas gdy jedni usiłują odpowiedzieć na pytanie personalizować czy nie personalizować?, inni szukają odpowiedzi na to, jak personalizować. Zaangażowanie odbiorców tkwi z pewnością po stronie tych drugich.

 

Myślisz o zaplanowaniu i przeprowadzeniu spersonalizowanej kampanii mailingowej?

Powiedz nam o tym >>

Tomasz Dziobiak
DBMS CEO